Muzyka

przez Ewa

„Generalnie o całym moim muzykowaniu powiem tylko,
że było dla mnie bardzo ważne”*
czyli o muzyce w życiu księdza Piotra Pawlukiewicza słów kilka…

(*Zob. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 30.)

xp_muzyka08a

   Muzyka w życiu księdza Piotra Pawlukiewicza zajmowała dość ważne miejsce. Było to główne zainteresowanie kapłana obok filmu, literatury oraz poezji. Wielokrotnie podkreślał w swoich wypowiedziach, że nie mógłby bez niej żyć.

Od kiedy weszła ona na stałe w jego życie?

     Od podstawówki. Do dwunastego roku życia interesował się nią tak samo, jak inni jego rówieśnicy. Był hipisem – nosił długie włosy, słuchał muzyki rockowej w tym utworów wykonywanych przez Jimiego Hendrixa1, natomiast od dwunastego roku życia, czyli od 1972 roku, nastąpił swego rodzaju przełom. Wtedy to we wrześniu mama ks. Piotra kupiła pierwszy magnetofon szpulowy, zetkę 140. Jak sam wspominał w rozmowie z Renatą Czerwicką: «Od tamtego dnia dostałem świra na punkcie muzyki»2. Zaczął marzyć o założeniu własnego zespołu, a także o koncertach estradowych. Chciał zostać drugim Markiem Grechutą i śpiewać jak zespół Anawa 3.

     Swoje marzenie poniekąd spełnił, ponieważ w liceum – w II poł. lat 70. – założył zespół muzyczny Kontrast, w którego skład wchodził również Jacek Drozd oraz Piotr Tomasik. Ksiądz Piotr grał w nim na gitarze oraz śpiewał, Jacek Drozd odpowiedzialny był za grę na klawiszach, ale również za śpiew, a Piotr Tomasik za gitarę:

Z powstaniem Kontrastu było tak. Któregoś dnia nasza nauczycielka z liceum powiedziała, że każdy z nas musi należeć do jakiejś grupy zainteresowań czy coś takiego. Podchodziła więc do każdego i pytała: «A ty, co będziesz robił?», «Ja będę należał do kółka matematycznego». «A ty?» – «A ja zapiszę się do kółka sportowego» … No i widzę, zbliża się do nas. Mówię wtedy do kumpli: «Chłopaki, zakładamy zespół?» «Zakładamy”. «No dobra. Będzie się nazywał Kontrast, tak?» «Tak!». I mówię do nauczycielki: «My zakładamy zespół, będzie się nazywał Kontrast». «No i dobrze. Bardzo ładnie, bardzo mi się podoba»4.

Wtedy zespół ten, jak przyznał ksiądz Piotr, miał dwie równoległe drogi: jedną kościelną a drugą świecką. Niejednokrotnie bywało tak, że część sprzętu muzycznego zespołu członkowie musieli przenosić z jednego koncertu na drugi – z liceum do parafialnego kościoła5. Grali m.in. przy ołtarzu w czasie mszy świętych w rodzinnej parafii duchownego6.

 

   W okresie liceum na plebanii swojej rodzinnej parafii św. Augustyna na Nowolipkach nastoletni Piotr słuchał muzyki wraz ze swoimi kolegami dzięki temu, że księża darzyli ich zaufaniem i dawali im klucze do swoich mieszkań, gdzie młodzi wówczas mogli poczuć trochę wolności od otaczającej ich rzeczywistości tzw. komuny, która panowała wówczas w kraju7. Poza tym zespołowi ksiądz z parafii sfinansował zakup części sprzętu muzycznego, m.in. gitar elektrycznych8. Niewątpliwie owe spotkania spowodowały, że gdy ks. Piotr trafił na swoją pierwszą parafię w Otwocku, sam organizował w swoim mieszkaniu muzyczne wieczorki dla członków parafialnej Grupy Studenckiej, gdzie, jak wspominała jedna z członkiń grupy, słuchano klasyki oraz rocka9.

     Po maturze, a dokładnie w roku 1979 przyszły kapłan wstąpił do Warszawskiego Seminarium Duchownego, gdzie nie porzucił swoich muzycznych pasji. W tamtym czasie, jak sam przyznał:

Na przerwach w seminarium klerycy powtarzali materiał, wygłupiali się, opowiadali o wczorajszym meczu, a ja w kącie sali siedziałem i układałem właśnie to [piosenki, w rozmowie z Renatą Czerwicką wspominał o piosence Apokalipsa – przyp. red.]10

Dodatkowo w audycji Katechizm Poręczny wspomniał, że wraz ze swoimi kolegami w seminarium (nie zawsze legalnie) słuchali w sobotnie wieczory listę przebojów Marka Niedźwieckiego żartobliwie dodając w słuchowisku, że: «Marek Niedźwiecki byłby zaskoczony, jak się przyczyniał do łamania regulaminu w seminariach duchownych»11.

     Po skończeniu seminarium w 1985 roku dwudziestopięcioletni wówczas ks. Piotr trafił do parafii Wincentego a Paulo, gdzie reaktywował zespół założony w czasach licealnych. W latach 90. grupa nagrała cztery kasety, których w większości autorem tekstów był kapłan: Ikona (1990), Obecność (1991), Pytania do świętych (1992), Ksiądz Rysio śpiewa dla dzieci. Do dziś większość utworów dostępnych jest do wysłuchania w Internecie pod adresem: http://www.xpiotr.pl/ciekawostka.php . Grupa grała muzykę zaaranżowaną w stylu soft rockowym 12.

     Zapytany w wywiadzie zrobionym przez wydawnictwo RTCK o ulubioną muzykę, odpowiedział:

Ojej. Pewnie słucham takiej muzyki nieraz, która znajduje się w kanonie płyt zakazanych. W Polsce oczywiście Marek Grechuta, SBB, Pod Budą. Na zachodzie Genesis, Emerson, Lake & Palmer – taka klasyka lat 70. Ja się zatrzymałem w rozwoju gdzieś tak w 80. roku muzycznych i potem nowych odkryć nie miałem13.

W innej wypowiedzi dodał też, że z zagranicznych zespołów lubił słuchać Pink Floydów oraz utworów zespołu Yes14. Najulubieńszym zespołem ks. Piotra był jednak polski SBB na czele z Józefem Skrzekiem, którego miał przyjemność poznać osobiście w Budapeszcie15. Jak sam wspominał, miał na ich punkcie świra16. Piosenki tego zespołu towarzyszyły mu do końca życia. W momencie, gdy poszukiwał inspiracji – porównań do kazań – sięgał do utworów muzycznych m. in.  do utworu SBB Nieznany list znajdującego się na płycie Wojna światów17. Wpływy muzyki na życie ks. Piotra można również zobaczyć w książkach, które wydał w latach 90. Często wstawiał do nich teksty swoich piosenek, które tematycznie pasowały do omawianych tam problemów, a także innych tekstów – piosenek wykonywanych przez popularne kapele, jak np. Budkę Suflera Nie taki znów wolny, której tekst przytoczył w książce Z młodzieżą spokojnie o… wolności w roku 199518.

     Ze zbioru prawie czterdziestu tekstów piosenek stworzonych przez księdza Piotra najcenniejszą dla niego okazała się piosenka O Małgosi, która dotyczyła tematu aborcji19. Z tą piosenką związana jest też anegdota, kiedy do księdza Piotra przyszedł mężczyzna – muzyk, który organizował wówczas koncert i słysząc, że ksiądz pisze piosenki, chciał wykonać jakąś z repertuaru księdza. Najbardziej muzykowi spodobała się właśnie piosenka… O Małgosi20.

     Traf chciał, że po teksty duchownego sięgnął także znany piosenkarz Krzysztof Antkowiak, który skomponował muzykę do piosenki Litania. Muzyk wspomniał w programie Dzień dobry TVN, że:

Miałem koncert. Podeszło do mnie małżeństwo, które powiedziało, że znają człowieka, który uratował ich związek. Mieli tekst i zapytali, czy mógłbym napisać muzykę do tego. Piękny tekst – pomyślałem i powiedziałem, że no pewnie. I to był prezent ich dla niego. Ksiądz chciał mnie poznać21.

Utwór Litania niewątpliwie połączył w pewien sposób do tej pory dwóch obcych sobie ludzi. Obaj spotkali się i do końca życia byli przyjaciółmi. Antkowiak wspomniał również, że razem spotykali się u księdza w mieszkaniu, aby głośno słuchać muzyki – ostrego rocka, jazzu i muzyki klasycznej. 

Na Forum Charyzmatycznym, które odbyło się w Szczecinie 1. czerwca 2019 roku, organizatorzy zorganizowali dla ks. Piotra niespodziankę – Krzysztof Antkowiak wykonał publicznie wspomniany utwór. Po występie kapłan powiedział, że jedynie zmieniłby opis do utworu. Powinno być: «Litania – słowa ks. Pawlukiewicz, muzyka pan Antkowiak – autobiografia obu»22. Dodać trzeba, że piosenka ta w wykonaniu piosenkarza towarzyszyła ks. Piotrowi w jego ostatniej ziemskiej drodze – podczas Mszy pożegnalnej w kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Warszawie na Przyrynku.

     Marzeniem księdza Piotra było również to, aby powstała profesjonalna (jak to mawiał) płyta z jego tekstami. Tak też się stało, lecz ksiądz już tej chwili nie dożył, choć część utworów udało się skonsultować Antkowiakowi jeszcze za życia kapłana, o czym wspomniał muzyk:

Najpierw powstała Litania. Potem zrobiłem Apokalipsę i Piosenkę o młodych powstańcach warszawskich. Piotr bardzo się tym cieszył i komentował klimat tych piosenek. Widziałem już, że będzie z tego płyta… dla Piotrka. Kiedy zacząłem pracę nad kolejnymi utworami, Piotr odszedł…23.

muzyka

Płytę pt. Zostanie mi muzyka wydało wydawnictwo RTCK, zaś jej autorem jest nie kto inny, jak wspomniany Krzysztof Antkowiak. Premiera płyty miała miejsce we wrześniu 2020 wraz z jedyną autobiografią ks. Piotra Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, której autorką jest Renata Czerwicka. Treść zawarta w książce była fundamentem do powstania powyższego artykułu o wpływie muzyki w życiu księdza Piotra Pawlukiewicza. 

W styczniu 2021 roku powstał teledysk do Litanii.

Ksiądz, we wspomnianej wyżej książce powiedział: «Generalnie o całym moim muzykowaniu powiem tylko, że było dla mnie bardzo ważne»24. Nie spodziewał się z pewnością, że tak, jak dla niego muzyka oraz muzykowanie były w ważne w jego życiu – tak On oraz jego nauki o religii chrześcijańskiej i o życiu we współczesnym świecie staną się tak bardzo ważne dla wielu ludzi.

Opracowała: Adrianna Paradowska

1. Zob. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 21.
2. Tamże, s. 30.
3. Zob. nagranie RTCK TV – Kim jest ks. Piotr Pawlukiewicz [Q&A], https://www.youtube.com/watch?v=9JHAI2C6tPM [dostęp: 17.02.2021]
4. Zob. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 30.
5. Zob. Tamże.
6. Zob. nagranie Soli Deo – ks. Piotr Pawlukiewicz, Żyć Mocniej cz. III, https://www.youtube.com/watch?v=r6j5Mtx0qvY [dostęp: 17.02.2021]
7. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 28.
8. Zob. Tamże, s. 29.
9. Zob. wspomnienia pani Anny – jednej z członkiń otwockiej Grupy Studenckiej [w:] https://iotwock.info/artykul/ksiadz-piotr-pawlukiewicz/1097518 [dostęp: 17.02.2021]
10. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 110.
11. Zob. nagranie audycji Katechizm Poręczny z dn. 04.07.2010.
12. Zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Pawlukiewicz [dostęp: 17.02.2021]
13. Zob. nagranie RTCK TV – Kim jest ks. Piotr Pawlukiewicz [Q&A], https://www.youtube.com/watch?v=9JHAI2C6tPM [dostęp: 17.02.2021]
14. Zob. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 123.
15. Więcej o spotkaniu w książce R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020 oraz w nagraniu Soli Deo – Droga Wojownika – Pasja Wojownika – ks. Piotr Pawlukiewicz i ks. Bogusław Kowalski, https://www.youtube.com/watch?v=ooJ6xeEeaY0 [dostęp: 17.02.2021]
16. Zob. Tamże.
17. Zob. Tamże, s 124.
18. Zob. P. Pawlukiewicz, Z młodzieżą spokojnie o… wolności, Warszawa 1995, s. 71.
19.  Zob. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 112.
20. Zob. Tamże, s. 110-111.
21. https://dziendobry.tvn.pl/a/duszpasterz-serc-mowil-o-ludziach-i-dla-ludzi-wspomnienie-ks-piotra-pawlukiewicza [dostęp: 17.02.2021]
22. https://www.youtube.com/watch?v=ox0X0afkJJQ [dostęp: 17.02.2021]
23. https://www.rtck.pl/sklep/muzyka/zostanie-mi-muzyka/ [dostęp: 17.02.2021]
24. Zob. R. Czerwicka, P. Pawlukiewicz, Z braku rodzi się lepsze… Wywiad strumyk, Nowy Sącz 2020, s. 30.

Piotr – hipis (okres liceum)
Fot. Sławomir Kolodziej vel Sosnowiec

Zdjęcie: Aleteia, Niepublikowane zdjęcia ks. Piotra Pawlukiewicza [galeria] (https://pl.aleteia.org/2020/11/15/
niepublikowane-zdjecia-ks-piotra-pawlukiewicza-galeria/)

Zespół Kontrast
Zdjęcie: Aleteia, Niepublikowane zdjęcia ks. Piotra Pawlukiewicza [galeria] (https://pl.aleteia.org/2020/11/15/
niepublikowane-zdjecia-ks-piotra-pawlukiewicza-galeria/)

Fot. xpiotr.pl

„Ikona” – pierwsza kaseta zespołu Kontrast

Okładka kasety „Obecność”
Skan: Adrianna Paradowska

Okładka kasety „Pytania do świętych”
Skan: Adrianna Paradowska

Fot. Zatoka

Zdjęcie: screen z teledysku „Litania” – Krzysztof Antkowiak [OFFICIAL LIVE RECORD] słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz – YouTube

Ks. Piotr i Krzysztof Antkowiak
Fot. RTCK

Jako wstęp do zapowiedzianej ciekawostki chciałbym wyznać to, że od dzieciństwa chciałem być rockmanem. Wtedy może jeszcze raczej bigbeatowcem. Mieć elektryczną gitarę i pogrywać z własnym zespołem. Nic to wtedy nie było oryginalnego. Chyba ze trzy czwarte chłopaków o tym marzyło. Pozostała jedna czwarta marzyła o karierze Lubańskiego czy Deyny…. Ja wybrałem w marzeniach karierę muzyczną. I od razu wziąłem się do roboty. Nie zapomnę tych, nagrywanych na lampowy magnetofon, awangardowych suit. Dlaczego awangardowych? Bo jak się nie umie grać na żadnym instrumencie, to pozostaje muzyka awangardowa. Tam każdy dźwięk można traktować jako część arcydzieła. Tak więc z kolegami graliśmy modern rocka na pokrywkach, zdezelowanych skrzypcach i innych przedmiotach dźwiękotwórczych. Potem jednak skierowałem się „ku klasyce”. Kupiłem gitarę i nauczyłem się kilku akordów. I wtedy zacząłem plumkać już bardziej melodyjnie. „Siedem dziewcząt z Albatrosa” i „Biały miś” to był wtedy szczyt moich osiągnięć. Grałem, ale nie zaprzestałem prób komponowania – czytaj: układania melodyjek. No i oczywiście tekstów. Pamiętam pierwszy z nich: „Ludzie to dziwne stworzenia, potrafią kochać, ludzie to dziwne stworzenia potrafią nienawidzić…” Dobrze, że Mickiewicz i Słowacki już nie żyli. Mogliby poczuć się zagrożeni.
    A potem spotkałem mojego serdecznego przyjaciela – Piotrka Tomasika. I zaczęliśmy wspólnie pogrywać. To znaczy ja plumkałem dalej a Piter grał. Bo rzeczywiście to potrafił. Ułożyłem kilka piosneczek i wspólnie nagrywaliśmy je na magnetofon (nadal lampowy) i dumą pokazywaliśmy nasze produkcje mamom, ciociom no i… koleżankom. Duma mnie rozpierała. W międzyczasie powstał szkolny zespół KONTRAST. Dlaczego taka nazwa? Ot, wymysł młodzieńczej zarozumiałości: bo to będzie zupełnie coś nowego na świecie!!! Inne niż Pink Floyd, inne niż Procol Harum. Inne – czytaj: lepsze. Skończyło się na plumkaniu we czterech. (Bo Piter chodził do innej szkoły więc nas nie wspierał….) Powstał też równolegle zespół grający na mszach świętych, gdzie wprawialiśmy w zachwyt zgromadzenie liturgiczne wykonując piosenki z oazowych i pielgrzymkowych śpiewniczków. Cały czas jednak drzemał w sercu zamysł, by zadziwić świat… I powstała pierwsza autorska kaseta. Pozostał po niej jeden egzemplarz, który przechowuję z wielką pieczołowitością. Dlaczego? Uważam że jest lepszym od leków antydepresyjnych środkiem na rozweselenie człowieka. Sam stosuję w stanach duchowego przygnębienia. Nasze brzmienie rozbawia bowiem do łez…
    A potem spotkałem Jacka Drozda. Tu żarty się kończą. On jest naprawdę muzykiem. I to bardzo dobrym. Po raz pierwszy profesjonalista wziął się za moje melodyjki. Ja gwizdałem, a Jacek przenosił to na klawiaturę. I tak zaistniał nieco poważniejszy już KONTRAST. Poważniejszy między innymi dlatego, że ja przestałem już tam na gitarze plumkać i scedowałem to na Pitra. I we trzech, w latach 1990-1994, zarejestrowaliśmy większość moich piosenek. Jacek je zaaranżował i grał na klawiszach, Piter gitarował, a ja z Jackiem śpiewałem.
    Ktoś zapyta: po co to wszystko było? Co tu dużo gadać, największy pożytek z tego muzykowania dla mnie, to ostateczne przekonanie się, że z tymi marzeniami o karierze muzyka to była młodzieńcza pomyłka. Chyba jednak Pan Bóg chce we mnie mieć zwykłego księdza, który mówi kazania, a nie wypracowywuje nowe jakości artystyczne…. 
    Ale po eksperymencie piosenki pozostały. Ponieważ ktoś mi ostatnio nawet napisał, że niektóre z nich są całkiem ładne i ponieważ na serwerze pozostało jeszcze trochę miejsca, postanowiliśmy je tu zamieścić. Po prostu jako ciekawostkę….

Tak więc, Panie i Panowie, przed Wami zespół….

 K O N T R A S T  ! ! ! !


I jeszcze jedno: osoby nie posiadającego darmowego łącza uprzejmie prosimy o szybkie opuszczenie tego linku…. Bo to się trochę ściąga i szkoda żywej gotówki na śledzenie tego muzycznego eksperymentu sprzed lat.

              Pozostający w nadziei dobrego poczucia humoru u słuchaczy
              Ks. Piotr


Ks. Piotr
„W oczekiwaniu na natchnienie….”

W pokoiku na plebanii nagrywaliśmy kasetę „IKONA”. Proszę
zwrócić uwagę na „profesjonalne” wyciszenie kocami ścian. Dobrze, że
fotograf stał z tej strony. Bo na drugiej ścianie rozciągnięta była
…kołdra…

A to jeden z naszych kilku koncertów w Międzylesiu

 



Źródło: www.rekol.prv.pl

Utwory na płytach

Wkrótce uzupełnimy informacje o wszystkich utworach.

„Ikona”

  1. Samotność
  2. List wigilijny od Matki
  3. Jak nie kochać Cię o Panie
  4. Historia dwóch powołań
  5. Piosenka o małym Kaziu
  6. Ikona
  7. Frasobliwemu
  8. Apokalipsa 21,6
  9. Modlitwa wędrownego grajka
  10. Quo vadis

„Obecność”

  1. Ballada o św. Józefie
  2. Wdowi grosz
  3. 1944 – 1991
  4. Chochołowska wigilia
  5. Matka Boska z OR-OTA
  6. Modlitwa
  7. Obecność
  8. Pan Jezus i dzieci
  9. W wieczór wigilijny
  10. Mój kochany przyjacielu…
  11. Wyjdź przed dom jeszcze raz…
     

„Pytania do świętych”

  1. Pieśń o błogosławionym Ojcu Honoracie
  2. Gdy księżyc w stawie pląsa…
  3. Pieśń o błogosławionej Elżbiecie
  4. Na Nowolipkach
  5. Pytania do świętych
  6. Zapalmy nowe światła
  7. Piosenka o nieprzepisowej radości
  8. Epitafium pamięci księdza
  9. Kołysanka św. Józefa – pytanie ostatnie
KsiadzRysioSpiewa

Fot. xpiotr.pl

„Ksiądz Rysio śpiewa dla dzieci”

  1. Do Małgosi
  2. Historia jednego powołania
  3. Ksiądz Rysio śpiewa dla dzieci
  4. Modlitwa dziękczynna
  5. O Ewelince
  6. O Krzysiu apostole
  7. O skaczącym Wiesiu
  8. Piosenka wiosenno-wigilijna
  9. Zajączki

„Zostanie mi muzyka”

  1. Apokalipsa (03:46)
  2. Gdy księżyc w stawie pląsa (04:45)
  3. Modlitwa wędrownego grajka (03:34)
  4. Na Nowolipkach (04:14)
  5. Piosenka o młodych Powstańcach Warszawskich (04:01)
  6. Obecność (06:00)
  7. Litania (05:18)
  8. Modlitwa (04:28)
  9. Pytania do świętych (05:12)
Teledyski

Muzyka, aranżacja i wykonanie: Krzysztof Antkowiak
Słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz
Zdjęcia: Jakub Kosakowski, Krzysztof Ogórek
Montaż: Krzysztof Ogórek
Producent: RTCK

Muzyka: Krzysztof Antkowiak
Słowa: Jan Kasprowicz
Zdjęcia i reżyseria: Milena Misztal montaż: Irena Siedlar

Inne nagrania

21 marca 2021 roku w I rocznicę śmierci Wydawnictwo RTCK zorganizowało uroczystości upamiętniające ks. Piotra. Oprócz wspomnień odbył się mini-recital z piosenkami z płyty „Zostanie mi muzyka”.

 

Zaprezentowany został m.in. utwór „Apokalipsa” (słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz) do którego muzykę skomponował Józef Skrzek z zespołu SBB – muzyczny idol ks. Piotra.

Muzyka, aranżacja i wykonanie LIVE: Józef Skrzek
Słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz
Producent: RTCK

Muzyka, aranżacja i wykonanie LIVE: Krzysztof Antkowiak
Słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz
Producent: RTCK

Muzyka, aranżacja i wykonanie LIVE: Krzysztof Antkowiak
Słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz
Producent: RTCK

Muzyka, aranżacja i wykonanie LIVE:: Krzysztof Antkowiak
Słowa: Jan Kasprowicz
Producent: RTCK

Muzyka, aranżacja i wykonanie LIVE: Krzysztof Antkowiak
Słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz
Producent: RTCK

Muzyka, aranżacja i wykonanie LIVE:: Krzysztof Antkowiak
Słowa: Jan Kasprowicz
Producent: RTCK

Muzyka, aranżacja i wykonanie LIVE: Krzysztof Antkowiak
Słowa: ks. Piotr Pawlukiewicz
Producent: RTCK

X