Zapytano jednego milionera w Ameryce, jak został milionerem

Zapytano jednego milionera w Ameryce, jak został milionerem. On odpowiedział tak:

„Miałem dwa niedojrzałe jabłka, wypolerowałem je, położyłem na słoneczku, aby dojrzały, sprzedałem i kupiłem trzy jabłka. Wszystko powtórzyłem i za zarobione pieniądze kupiłem pięć jabłek, wypolerowałem, wystawiałem na słońce, a gdy dojrzały, kupiłem dziesięć, a później dwadzieścia, a później…. umarła moja ciotka i zapisała mi milion dolarów w spadku.”

Chodzimy do spowiedzi, modlimy się, podejmujemy ascezę, a dwa tysiące lat temu Pan Jezus umarł i dał nam wszystkim za darmo zbawienie. Jabłka możemy sobie czyścić.

 

ks. Piotr Pawlukiewicz

Dodaj komentarz

Śmierć jest naszą przyjaciółką. Naprawdę wyobraźcie sobie 789 urodziny wujka. 1624 rocznica ślubu teściów. Teściu opowiada po raz 1412 jak poznał teściową… – „Boże ześlij śmierć na nas wszystkich”.

X