Adwent i przedświąteczne szaleństwo

„Adwent jest po to, aby dać światło. Wiecie, jest świtało, które świeci, jest światło, które zaciemnia. […] Proszę państwa, gdzie jest teraz najjaśniej – licząc w voltach, w luksach? Galerie handlowe. Tyle tych reflektorów, choinki, wszystko mryga… Widzicie niewidomych ludzi? Telewizor, 52 cale, plazma, Jezu, 4K, tam kanapki dają za darmo spróbować, »tata, byłeś już na serach, na serach też dają?«. I latają. Nie widzi matki, nie widzi ojca. Ceny, ceny, ceny, nowy model, nowy model. Wychodzą oszołomieni.

Światło, które przynosi ciemność. Pseudo-światło. Panie Jezu, daj mi prawdziwe światło!”

 


Źródło: Konferencja „Jak nazywać rzeczy po imieniu?” DA Arka

Dodaj komentarz

Dla faceta najgorsza sytuacja, to jest bezradność. Dlatego faceci nie pytają o drogę jak jadą samochodem. Już jedzie po trawniku, wjechał do śmietnika, żona mówi: „A może byśmy kogoś zapytali?” – „Dam radę”.

X