Adwent i przedświąteczne szaleństwo

„Adwent jest po to, aby dać światło. Wiecie, jest świtało, które świeci, jest światło, które zaciemnia. […] Proszę państwa, gdzie jest teraz najjaśniej – licząc w voltach, w luksach? Galerie handlowe. Tyle tych reflektorów, choinki, wszystko mryga… Widzicie niewidomych ludzi? Telewizor, 52 cale, plazma, Jezu, 4K, tam kanapki dają za darmo spróbować, »tata, byłeś już na serach, na serach też dają?«. I latają. Nie widzi matki, nie widzi ojca. Ceny, ceny, ceny, nowy model, nowy model. Wychodzą oszołomieni.

Światło, które przynosi ciemność. Pseudo-światło. Panie Jezu, daj mi prawdziwe światło!”

 


Źródło: Konferencja „Jak nazywać rzeczy po imieniu?” DA Arka

Dodaj komentarz

Czy my w ogóle widzimy jakiegoś Jezusa? Czy myślmy tak się nauczyli, że do kościoła trzeba przyjść, wystać i wrócić.

— ks. Piotr Pawlukiewicz
X